Jedna z ciekawszych piosenek o Irlandii z 2009 roku, autorstwa Roberta Kasprzyckiego i Carrantuohill. Jej debiut to koncert „Zielona Wyspa Śląsk”. Warto wiedzieć, że Galway to miasto w zachodniej Irlandii, port gdzie kultywuje staroirlandzką tradycję jezykową i kulturę celtycką. To dwujęzyczne miasto i port są bramą do czysto irlandzkiego okręgu kulturowego, zwanego Gaeltacht.
Hen daleko, gdzie nie sięga wzrok i pamięć,
Jest mój dom, jest mój dom.
W mech zaklęty, w szary progu kamień,
Czeka wciąż, czeka wciąż.
Ojciec mój, jeszcze wczoraj taki młody,
Dziś już tylko, z wiarą patrzy w dal.
Chce doczekać, uśmiechnąć się i odejść,
Wracać czas… wracać czas.
Gdzie sokoły – wiją gniazda pośród skał,
Jest mój dom…
Słońca promień, srebrnych skrzydeł blask,
Wracać czas… wracać czas
Ostrza skał spadają w czarne morze,
Dumnie grzmi – oceanu dziki śpiew.
Szanto, jak kochanka płyniesz,
Gdzie Galway, Baby? gdzie Galway?
Nad wzgórzami grzmią irlandzkie dudy,
Wyje wiatr… wyje wiatr.
Hen w dolinach – gaśnie płomień róż,
Mgła opada…
Ojciec mój – znowu taki młody,
Biegnie zboczem, ile w piersi tchu.
I dziewczynie, pierwszy bukiet wrzosów,
Niesie znów, niesie znów.
Ostrza skał, spadają w czarne morze,
Dumnie grzmi – oceanu dziki śpiew.
Szanto, jak czas wieczny płyniesz.
Gdzie Galway, Baby, gdzie Galway. /x5